Dzisiaj jest środa, 17 lipca 2019r. Imienieny Bogdana i Aleksego

Oszczeklin – dwór i park

            W bieżącym roku minie sześćset siedemdziesiąt lat odkąd w źródłach historycznych pojawiła się nazwa wsi Ościeklino, czyli obecny Oszczeklin w dokumentach widnieje ona jako własność rodu Oszczeklińskich.

Majątek na przestrzeni wieków wielokrotnie przechodził z rąk do rąk, w efekcie tych roszad włości zostały podzielone na trzy części. W trzeciej ćwierci XVI wieku dobra oszczeklińskie pozostawały w rękach rodów: Oszczeklińskich, Milejewskich oraz Radlickich.

Zjednoczenie dóbr nastąpiło dopiero około roku 1790, kiedy to posiadłość tą nabył Stanisław Potocki. Ostatnimi właścielami Oszczeklin była rodzina Górskich, spokrewniona z Wołowskim poprzez córkę Mariana Wołowskiego, Marię wyszła ona zamąż za Wincentego Górskiego.   Zięć Mariana nabył majątek oszczekliński w roku 1899 od Konrada Arnolda za kwotę 24 tysięcy rubli. Ród Arnoldów stał się posiadaczem włości oszeklińskie w roku 1895, kiedy to Konrad nabył je za sumę 20,5 tysiąca rubli od Mariana Wołowskiego.  Po śmierci Wincentego Górskiego w roku 1931 cały majątek został sprawiedliwie podzielony pomiędzy: Antoninę Skrzyńską, Joannę Górską, Hannę Górską, Marię Górską, Józefa Górskiego i Wincentego II Górskiego. 

Swą świetność Oszczeklin przeżywał w połowie wieku XIX,  około roku 1854 na terenie wsi zlokalizowanych było dwadzieścia domostw, czyli dymów. Populacja wsi wahała się w granicach 220 osób. W owym czasie włodarzem Oszczeklina był Ksawery Wołowski, dokonał on lokacji nowej wsi którą, nazwał od swego imienia Ksawerowem. W roku 1866 majątek po śmierci ojca przejął Marian Wołowski który, w siódmej dekadzie wieku XIX dokonał lokacji dwóch kolejnych wsi, pierwsza z nich na cześć Jaśnie Wielmożnego Pana nazwana została Marianowem, drugą na cześć jego matki nazwano Agnieszkowem. Marian Wołowski był nie tylko świetnym gospodarzem który, potrafił troszczyć się o swój majątek i pomnażać swe bogactwo, był również człowiekiem honoru i wielkim patriotą, zestawienie takich cech jest niezwykle rzadkie. Gdy w roku 1863 na ziemiach Królestwa Polskiego wybuchło powstanie przeciwko carskiej Rosji szeregi powstańców zasilał również Marian Wołowski. Warto pamiętać że przy okazji powstania styczniowego doszło do uwłaszczenia chłopów i przekazania na własność ziem które, użytkowali dokonano tego na mocy dekretu wydanego 22 stycznia 1863 przez Tymczasowy Rząd Narodowy. Reforma ta nie zaspokajała wszystkich oczekiwań społecznych bowiem nadal utrzymywała własność folwarczną. Podobny w treści dokument wydał car Rosji Aleksander II Romanow, był to ukaz z dnia 2 marca 1864 na jego mocy władze carskie nadawały chłopom użytkowaną przez nich ziemię, zaś odszkodowanie dla właścicieli ziemskich miało pochodzić z nałożonego na chłopów wieczystego podatku gruntowego.  Aleksander dokonał reformy w nadziei że, w ten sposób przeciągnie na swą stronę chłopstwo zaangażowane w walkę powstańczą, plan Aleksandra spełnił się.

U schyłku wieku dziewiętnastego włości oszczeklinskie wraz z nowo utworzonymi wsiami obejmowały obszar o powierzchni około 8,5 łana, co w przeliczeniu na dzisiejszą jednostkę powierzchniową daje ok. 230 ha w tym pola uprawne i ogrody zajmowały 206 ha łąki i lasy 14 ha zaś nieużytki obejmowały powierzchnię 10 ha. Na folwark składało się jedenaście budynków murowanych i trzy o konstrukcji drewnianej. Wraz z nastaniem roku 1909 rodzina Wołowskich dotknięta została wielką tragedią  bowiem 18 września zmarł 24 letni syn Mariana, Stanisław który, w owym czasie studiował na Politechnice Lwowskiej, niespełna dwa miesiące po tym tragicznym wydarzeniu rodzina ponownie pogrążyła się w żałobie tym razem za sprawą śmierci 71 letniego Mariana Wołowskiego który, zmarł 28 listopada.  Wołowscy spoczęli w rodzinnej krypcie  na cmentarzu parafialnym w Rajsku. W grobowcu Wołowskich spoczywają również doczesne szczątki Konsula Szwedzkiego Torstena Vingqvista który, zmarł w Warszawie 2 lutego 1916 roku. Pomnik wzniesiony został nad murowaną kryptą w której na rozpiętych łańcuchach spoczywają zachowane w bardzo dobrym stanie trumny dziedziców Oszczeklina. Monumentalne dzieło sztuki kamieniarskiej w całości wykonane z czarnego granitu Nero Assoluto, zostało ufundowane przez Gustawa Augusta II Fibigera który był właściciel fabryki fortepianów w Kaliszu.   

Sercem oszczeklińskiego folwarku był dwór Wielmożnych Państwa, w powszechnej świadomości mieszkańców dominuje przekonanie że, w Oszczeklinie istniał jeden dwór który,  uległ zniszczeniu w latach pięćdziesiątych minionego wieku. Tymczasem budynek ten był raczej dworkiem który stanowił zaledwie cień dawnej wielkiej świetności majątku. Był to budynek parterowy jednotraktowy wsparty na dwóch białych murowanych słupach które nie sposób nazwać kolumnami, spoczywały one na dwustopniowych schodach gdzie po obu stronach umieszczone były dwie jońskie kapitele kolumn o wymiarach 1,3 x 0,7 m pełniły  one funkcje kwietników.  Budynek usytuowany był na osi północ-południe, główne wejście znajdowało się od strony wschodniej, wchodząca do niego osoba po swojej prawej –północnej stronie miała dwoje okien wraz z okiennicami zaś po stronie przeciwnej znajdowały się trzy okna. Po obu stronach portyku spoczywającego na białych „kolumnach” w poddaszu znajdowały się dwa otwory okienne, w tympanonie portyku umieszczone było półkoliste okno.  Budynek przykryty był dachem dwuspadowym który pokrywała dachówka. Przed dworem po północnej stronie znajdował się niewielki klomb, dom otoczony był  trawnikiem który, od strony wschodniej przecinała gruntowa droga wiodąca do folwarku, nieopodal południowego narożnika dworu i po przecinaj stronie drogi gruntowej w sąsiedztwie stawu zwanego podkową i do dziś rosnącej brzozy ustawione były kwietniki wykonane z baz kolumn i kapiteli jońskich.   Owe kwietniki w przeszłości zajmowały ważne miejsce w oszczeklińskiej rezydencji. Były one częścią wspaniałego i ogromnego pałacu który staniał mniej więcej do połowy wieku XIX, zapewne został on wzniesiony ok. wieku XVII. Fakt jego istnienia potwierdzają źródła historyczne m.in. Rocznik kaliski z roku 1837 już w owym czasie był on niezamieszkały i groził zawaleniem. Budynek dwutraktowy  zaplanowany był na osi północ-południe, główne wejście zlokalizowane było od strony zachodniej po stronie wschodniej znajdowało się wyjście z widokiem na staw i znajdujący się  na nim półwysep. Pałac zaplanowany był w formie prostokąta o bokach 15m na 24m. całość była podpiwniczona sklepienia łukowe piwnic wsparte były na arkadach część piwnic zachowała się do dziś. Fundamenty wykonane zostały z kamienia polnego i ciosanych bloków piaskowca, piwnica miała wysokość ok. 3m i podzielona była na kila pomieszczeń.

Pałac wzniesiony w stylu klascystycznym posiadał dwa portyki, zachodni zapewne pełnił funkcję reprezentacyjną i witał przybywających gości,  wsparty był na dwóch parach kolumn, średnice trzonu kolumn jak wynika z zachowanych elementów wynosiły ok. 0,9m. Do dziś zachowały się bazy kolumn o obwodzie torusa 3,7 m nieliczne z nich posiadają również swoją dolna podstawę czyli plint o wysokości 0,14 m. Przyjmując klasyczny joński kanon wysokość kolumn można oszacować na 7 m. Każda z nich zwieńczona była jońską kapitelą bogato zdobioną ornamentyką roślinną po jej zewnętrznej stronie znajdowała się woluta  przypominająca zwiniętą w rulon zasłonę i przepasaną ozdobnym sznurem. Motyw woluty powstał w starożytność na terenie Mezopotamii czyli na obszarze dzisiejszego Iraku  i wywodzi się z tradycji budownictwa trzcinowego. Kamienna woluta stanowi  odwzorowanie trzcinowej maty zwiniętej nad drzwiami domu. Kapitele zakończone były prostokątnymi zdobionymi abakusami na których spoczywał architraw czyli poprzeczna belka zaś na niej umocowany był  dach portyku z tympanonem. Zarówno kapitele jak i bazy wykonane zostały z piaskowca.

Do pałacu wiodła zachowana do dziś a licząca niegdyś 54 drzewa aleja lipowa która, w całości stanowi zarejestrowany pomnik przyrody. Po jej północnej stronie zlokalizowana była kuźnia sąsiadująca od zachodu z niewielkim zagajnikiem i pojedynczo rosnącymi brzozami. W przeszłości gości witał wspaniały 7,5 ha park prowadzony w stylu angielskim, założony z polecenia hrabiego Wiktora Szłodrskiego w pierwszym ćwierćwieczu XIX w. Przy wjeździe do parku od strony lipowej alei,  a naprzeciwko ruin pałacu rośnie majestatyczny dąb szypułkowy o obwodzie pnia 4,7m. Idąc od dębu na prawo spotkamy siedem rosnących platanów klonolistnych o obwodach pni od 4 do 4,9 m  - zarówno dąb jak i platany to zarejestrowane pomniki przyrody. W południowo-zachodniej części parku bije małe źródełko w przeszłości musiało ono być dość wydajne skoro zaopatrywało w wodę cztery stawy o łącznej powierzchni 1,35ha w wyniku zasypania kanału jeden ze stawów jest obecnie wyschnięty.

Po lewej stronie nieopodal wspomnianego dębu rośnie ósmy platan o obwodzie pnia 5,6m w sumie drzew tego gatunku na terenie parku było dziesięć sztuk mają one zapewne ok. 200 lat. (Można założyć że historia o koźmineckim platanie liczącym rzekomo 500 lat, jest lekko przesadzona bowiem gatunek ten powstał w wyniku skrzyżowania platana wschodniego i platana zachodniego i występuje w europie zaledwie od ok. roku 1700. Można zaryzykować twierdzenie, że platan koźminecki jest prezentem ofiarowanym przez właścicieli Oszczeklina swym koźmineckim sąsiadom. Przemawia za tym rzadkość występowania tego gatunku drzew na naszym terenie, w naszych warunkach klimatycznych nie jest możliwe ich rozmnożenie, były one więc importowane z Europy Zachodniej. Tak liczne ich skupisko w Oszczeklinie wskazywać może że, zostały one sprowadzone na zamówienie szlachty oszczeklińskiej). Wśród drzewostanu odnaleźć można pozostałości tzw. nasadzeń bukietowych. Przepiękny park w okresie powojennym uległ zniszczeniu, zaniechanie prac pielęgnacyjnych spowodowało że, częściowo utracił on swój dawny klimat i charakter.

W skład majątku prócz dworu i parku wchodziły: oranżeria, sad owocowy i zabudowania folwarczne. Część budynków gospodarczych zachowała się do dziś. W stosunkowo dobrym stanie jest rządcówka zbudowana w stylu klasycystycznym w pierwszej połowie XIX w. Przykryta jest ona dachem naczółkowym, w narożnikach budynku zachowały się boniowania, do rządcówki od strony północnej przylegała w przeszłości obora, w okresie powojennym wybudowano na jej miejscu dwupiętrowy blok mieszkalny od strony północnej sąsiaduje on z dawną stajnią i wozownią wzniesioną w połowie XIX w. Na skraju dawnego zespołu folwarcznego równolegle do drogi Rajsko-Radliczyce stoi wybudowana w ostatnim ćwierćwieczu XIX w.   murowana stodoła.

Bogate i długie dzieje Oszczeklina pokazują że, historia istniej obok nas więc przechodząc się pod starymi drzewami i potykając się o wystające kamienie warto sobie uświadomić że, są to niemi świadkowie naszych dziejów którzy, pomimo swej niewzruszoności są wstanie wiele nas nauczyć.   

 

 

Autor: J. Ambroziak

Fot. J. Ambroziak